Logowanie

Rejestracja

Dodawanie zawartości

...

Dodawanie zawartości

Autoryzyj się, aby móc skorzystać.

Dodawanie zawartości

Autoryzyj się, aby móc skorzystać.

Dodawanie zawartości

Autoryzyj się, aby móc skorzystać.

Dodawanie zawartości

Autoryzyj się, aby móc skorzystać.

Weź mnie do Swego Łona... [modlitwa nieustanna]

 Weź mnie do Swego Łona... [modlitwa nieustanna]

Dodał:

Gall Anonim

86 wyświetleń

0 0
Opis

Weź mnie do Swego Łona... [modlitwa nieustanna] - W PRZEDDZIEŃ UROCZYSTOŚCI MATKI BOŻEJ SZKAPLERZNEJ (…) Naszym udziałem staje się również nieustanna modlitwa naszej Matki. Jakże często doświadczamy trudności w modlitwie, którą Duch Święty pragnie wzbudzić w naszym ściśniętym sercu. Włączeniu w modlitwę i uwielbienie Maryi możemy, już nie naszym, ale niejako Jej Sercem, oddawać Bogu należną chwałę. Ona zaś - „Przybytek Ducha Świętego, staje przed Ojcem, który obdarzył Ją pełnią łask i przed Synem zrodzonym z Jej łona, modląc się z nami i za nas”. Maryja, jak nikt poza Nią, jest złączona duchowo z Ofiarą Swego Syna, a wywyższone na Krzyżu Ciało Jezusa, jest z Jej ciała. To współofiarowanie Matki ponawia się w każdej Mszy Świętej. A my, składając Bogu Ojcu dar z siebie we Mszy Świętej, uczestniczymy nie tylko w Ofierze Chrystusa, ale poprzez Niego i w Jej ofierze. O ileż doskonalsze będzie nasze współofiarowanie, jeżeli zostanie włączone w ofiarę Matki! W blasku Jej doskonałego oddania znikną nasze braki i Bóg, zapatrzony w Maryję, przyjmie nasz dar, nie zważając na jego niedoskonałości. Ta, która z Woli Ojca dała Synowi Ciało, daje nam również Jezusa Eucharystycznego i uczy nas przyjmować Komunię tak, aby Jezus wcielił się w nasze życie, przebóstwiając je podobnie, jak wcielił się i przebóstwił Ją samą. „Istnieje głęboka analogia pomiędzy «fiat» wypowiedzianym przez Maryję na słowa Archanioła i «amen», które wypowiada każdy wierny, kiedy otrzymuje Ciało Pańskie”, zauważa św. Jan Paweł II. Żyjąc w Maryi, włączamy nasze niedoskonałe jednoczenie się z Jezusem Eucharystycznym w Jej pełne utożsamienie się z Synem. W jednej przestrzeni Jej matczynego łona nasze ciało i krew splatają się z Ciałem i Krwią Syna, a Matka Jezusa troskliwie i czule dostosowuje ulewę łask związaną z Eucharystią do naszych nikłych możliwości odbioru i poszerza nasze serca dla Niego. Adorując Najświętszy Sakrament, wpatrując się w Chrystusa i wielbiąc w Nim człowieczeństwo, wielbimy Maryję. Poprzez Hostię Syn pozwala nam dotknąć Matki. Jest to najżywsze z możliwych na ziemi objawień Maryi. A gdzie, jak nie w Sercu Maryi, znajdziemy lepsze schronienie przed atakami szatana? On nigdy do Niej nie miał dostępu. Sam widok Jej pokornej świętości poraża go i czyni niezdolnym do walki. Zatopieni w Niej, staniemy się równie niedostępni i niepodatni na działanie złego ducha, jak nasza Matka. Życie w Maryi nie uwalnia od cierpienia i bolesnych kryzysów duchowego wzrastania, od krzyża i nocy. Wiara wymaga podporządkowania naturalnego sposobu rozumowania objawieniu, które pozostaje tajemnicą. Wymaga uznania autorytetu Boga i Kościoła. Jest dla rozumu wiedzą „ciemną”. Miłość każe wyrzec się samowolnych decyzji, chociażby wydawały się nam najpiękniejsze, i poddać siebie całkowicie, nie zawsze jasno wyrażonej, Woli Boga. Jest więc swoistą „ciemnością” dla woli. To jest właśnie ta noc ciemna, o której mówi św. Jan od Krzyża, że jest „przewodniczką miłą, droższą nad jutrznię różaną, nocą, która łączy Miłego z Miłowaną, w Ukochanego zmieniając Kochaną”. Dla Gabriela Jacquiera jest to noc dziecka żyjącego w łonie matki, trwającego w ciemności wiary, w nocy matczynego łona Maryi, wpatrzonego z miłością w Boga, który w Niej żyje; dziecka, które mimo nocy pozostaje do „dyspozycji pełni światła spływającego na nie od Matki Bożej Mądrości”. Zanurzeni w czułą miłość naszej Matki, spokojniej, szybciej i łagodniej przechodzimy wszelkie cierpienia i kryzysy nocy. Stopień uczestnictwa w doskonałym życiu Maryi zależy od całkowitości naszego oddania się Jej. Maryja, wypełniając ostatnią wolę Swego Syna, po macierzyńsku przyjęła nas w Siebie, oddając się nam jak matka, do końca. Odpowiedzią na miłość Matki powinna być stale rosnąca miłość i oddanie się dziecka. Do takiego oddania się Maryi człowiek dojrzewa stopniowo. Najpierw, i stale, oddaje się Jej pod opiekę. Potem dorasta do oddania się w służbę, kiedy to ofiarowuje do Jej dyspozycji swoje zdolności i czas. A gdy pokocha mocno, oddaje Jej swoje życie, to znaczy utożsamia się z Jej dążeniami, pragnieniami, cierpieniami, które są tożsame z Chrystusowymi. Może wtedy powiedzieć: Już nie ja żyję, ale za mnie Maryja, dla Chrystusa. I wołać razem z o. Gabrielem: Jestem w Maryi, a Maryja jest we mnie! O nic więcej nie trzeba prosić, niczego więcej pragnąć: Mama! To wszystko. (ciąg dalszy - Metafora łona Maryi według o. Gabriela Jacquiera CM) „Święty Szkaplerz – to pewny znak przeznaczenia do zbawienia.” – św. Teresa od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. Na wieki, wieków. Amen.

Słowa kluczowe:
 

Dodaj swój komentarz

Podobne filmy

Weź mnie do Swego Łona... [modlitwa nieustanna]

Dodał: Gall Anonim

Wyświetleń: 86

Nabożeństwo Płomienia - Pieśń Przytul mnie

Dodał: Gall Anonim

Wyświetleń: 54

Podnieś mnie Jezu

Dodał: Gall Anonim

Wyświetleń: 73

Pokaż więcej
Orędzie Jezusa do swego Kapłana (Cała książka)

Dodał: Gall Anonim

Wyświetleń: 70

Zacznijcie mnie czcić! Jestem św. Andrzej Bobola.

Dodał: Gall Anonim

Wyświetleń: 52

Duchu Św. pouczaj mnie - MiMJ

Dodał: Gall Anonim

Wyświetleń: 59